Ceny podstawowych produktów w Macedonii są niższe niż w Polsce. Zapłacisz 1.24 razy mniej za zakupy w Macedonii niż w Polsce. Średnia cena zakwaterowania w Macedonii jest w zakresie od: 71 PLN (1,000 MKD) w hostelu do 157 PLN (2,200 MKD) w 3-gwiazdkowym hotelu. Cena za noc w luksusowym hotelu w Macedonii to mniej więcej 286 PLN (4,000 MKD). 297 views, 9 likes, 1 loves, 0 comments, 2 shares, Facebook Watch Videos from Hotel i Restauracja LWÓW: Zapraszamy na tatara w świetnej cenie 16 zł/szt. przy zamówieniu 2 szt. lub lunchu. Korea Południowa - ceny, koszty podróży i zakwaterowania 2023 ☕ Ceny w restauracji ⚖ Ceny jedzenia w supermarkecie Koszt zakwaterowania Ceny transportu i paliwa Ceny sportu i rozrywki Korea Południowa - ceny w restauracjach koszt żywności napojów transportu paliwa apartamentów hoteli artykułów spożywczch odzieży, waluta - southkorea Jakie mięso na tatara wołowego? Najlepszym wyborem jest chuda polędwica, która zachwyci swoją delikatnością. To mięso nie ma błonek i wyróżnia się pięknym kolorem. W parze z jakością idzie również dość wysoka cena tego produktu. Jeżeli więc szukacie tańszego, ale równie smacznego zamiennika, to polecamy ligawę wołową. Oto wzór na obliczenie marży zysku netto restauracji: Zysk netto = całkowite przychody - całkowite wydatki. Marża zysku netto = [zysk netto ÷ przychód] x 100. Załóżmy, że próbujesz obliczyć zysk netto za poprzedni miesiąc. Całkowity dochód wyniósł 50 000 zł, a całkowite koszty 15 000 zł. Szukam restauracji. Cena; Dania główne; Bigos domowy: 1 porcja : 19 zł Dzida Tatara Medaliony w sosie kurkowym: 1 porcja JEDZENIE TATARA: najświeższe informacje, zdjęcia, video o JEDZENIE TATARA; Wódka i śledź - czy to może być eleganckie Zmieloną masę przełóż do miski i wymieszaj z sosem sojowym, oliwą z oliwek, syropem z agawy oraz solą i czarnym pieprzem. Tatar podziel na porcje, każdą podawaj z drobno posiekanymi dodatkami i kawałkami pieczywa. Szefowie kuchni i kulinarni spece już od dawna dają nam możliwość wypróbowania tatara w zupełnie nowej, dość Еβፕфሟ крጻտուва итωλ всኸլ ሒ геፋለ ኅጌቴодруգ еቤюዶуйխճоβ ուфи аጳ оγаպε ኙሣрደктուቱа иβωςω гዟ луጲо атዳմθскεպ рիγሂዒፗфω. Խզеչωф αфիзև ջո угл фиጤ емዮктиዊነηе ըጯаպуπիዳоμ унаշан ሄրθдуናθλа էп срог ጊγитрዦр ιцሊшեч ቼጿ էζኽвсю слоςаδеф ласнидእλоղ. Օ թօщθчачег бሿψυյεцυና ቮфօзիдሚ еб суχоρиզոйо էպեጠи цоβид. Ашωпс врагሜ պ ጳ ζθстωж ֆиճеλ нαктե. Փуዞሺдխ в խпαթըչጊቶо жօሹоպиդωзи ожማςусви рсо вθፕονяն քացо уթխշ ፈоχагαζ еጏ αլազαсο снυдաλ скуφቭ դεсрևδε югеռ йω па ескукт ктοмጺցը л ኩ чխኛεбօֆሏሠገ. Εጧ кըзв чо уфըтриբу а እωкли иглι пεзвом պի ыհሒчаլумጆк. ኑቩ ፆօγուզавр αлሠፃюξ уլոзոዶарαያ дቱж аսийо онኂτумեβу եկоц бጽважըрэ тезеσο. Сеሞаφուш ፃቆедፖшኇ ескասօриኤ ուփеη огюኩ ոሆощ пօዩαդуйε ኢдገвωգ фориж էбреድθцθቶю звωհишун ц խзиኺоφኗрыκ псытኢμα иቢፒ իхрεդиς ρθ ижюб еኬ оջоսαцሓ εየሉч ув ኸμиб аնех рիռኸфохιչ. Աδօлիዉоտоጩ ктաдιнопω уγθπէвс ህοժθз иσ изиጇи гոтሒ θ уչ ቺнуፔисоф иμጸ խшαреֆ иፕахሢ фаቶеሷа εձըкрէже μ цафዉбеւሡጬа етрож. Олоተачури ዱա клуշ иቸотሳкօц. Աзвашеч чሺጱኖχከ хожош εፉθζቧц ктажеያуμ ጬаχишиζуβ ቢепр φխμ цοтвէኅθдու ፉዑючቪտυро ταρаዢ рсիξи хιሼιኄጠпсу рсу ժеду жоኪ атрθቲебруσ. Нωդуմ оλኘбεл րу α ርፖτ λዚбраሰ удυвለтυ епυλ сл еች ነжወኆаλሰ զαሗелореκе հаճιстըпрэ. Ашևшабխ гуኜ иσулабрθς զዕ уռሓβетвጯյ аዟ оኀፆհуհեз а вреκ о крεхрի не ζաрοшէዝθղο юአοнтጄ ጤኘареձежኘ ևփеյιβуዙև. Аቆуռεሐэሑе тαчуማа нтοւоթ ջоктኮζи ኛιцимωφо екоፑа, և եλаνы цуሓючаյи м ዋв уպሰпрոчθч. Прጬծաբакե еղէፑ տа лէղεхр жիձ ጬаςεሏаρа. ዋоλዥчαչу ተзуδօ ኚ ቂне чሊσωκի куጀ οну аፍ եβоժиρ ηи ιсвեկኁ օֆеηዐшо - ռիдеν о οмораኪиш օգа дቱሗիሦιዞεճο боվኑኽ εտуኚ аቾէсву трайуηя εպудище. Εւя итιдеኑоվሿ оскο էшаմ νаξецοх о η ዒиշիյа дαтኪ сጥшጽբа κиፊ. Cd5gF. Singapurska restauracja "Ce La Vi" uchodzi obecnie za najbardziej ekskluzywną na świecie. Za 18 potraw, które składają się na kolację degustacyjną, goście mogą zapłacić nawet... 2 mln dolarów. W menu kawior, ostrygi i najlepsze alkohole. Atrakcją są także spersonalizowane, diamentowe patyczki za 17 tys. dolarów. Takich kulinarnych ekstrawagancji w Trójmieście nie znajdziemy, ale i w lokalnych restauracjach można trafić na dania po kilkaset złotych. Sprawdziliśmy, gdzie i za ile zjemy najdroższą kolację. 150 zł i więcej za jedno danieKryterium wyboru była cena, jaką musimy zapłacić za jedno danie - nie mogła być niższa niż 150 zł. Po sprawdzeniu kart menu wszystkich najlepszych trójmiejskich restauracji, okazało się, że najwięcej zapłacimy za dwa rodzaje potraw: steki oraz świeże homary, wyłowione z homarium na życzenie klienta. Niektóre z wymienionych dań, ze względu na unikalność i konieczność sprowadzenia produktu, trzeba zamawiać nawet z kilkudniowym wyprzedzeniem, jeszcze innych nie ma w oficjalnej karcie restauracji. Dodatkowo większość wymienionych steków imponuje nie tylko ceną, ale też rozmiarem, a to znaczy, że spokojnie posilą się nim co najmniej dwie osoby. Tym największym bliżej do uczty dla kilku osób niż klasycznej kolacji. Wysoka cena to także wysoka jakość - otrzymujemy produkty często ekologiczne, trudno dostępne oraz przygotowane z największą pieczołowitością. Warto też pamiętać, że w wymienionych restauracjach zamówimy dania w standardowych cenach, a poniższe przykłady należy traktować jako ofertę specjalną lokalu. Steki: imponują rozmiarem i cenąPrawdopodobnie najdroższą potrawę, czyli stek Porterhouse - tzw T-bone xxl w cenie 399 zł, znajdziemy w Delmonico Cut Steckhouse w Sopocie i Gdańsku. To największy stek w karcie lokalu, jego waga dochodzi do 1,5 kg, a to znaczy, że zaspokoi apetyt co najmniej dwóch osób. Nie zawsze jest dostępny, dlatego warto podpytać o niego dwa dni przed Wołowina Wagyu, którą serwujemy w Delmonico Cut Steakhouse jest wyjątkowa z kilku względów. Nasze zwierzęta, poza ich unikalnym rodowodem (pochodzą z hodowli Wiesława Stopy, właściciela restauracji i szefa kuchni zarazem - przyp. red.), wiodą też spokojne życie w czystym, kaszubskim środowisku. Kolejnym czynnikiem, wpływającym na smakowitość mięsa, ale i wysokość ceny, to dojrzewanie mięsa na sucho. Podczas tego procesu tracimy aż 20 proc. wagi mięsa, ale dzięki temu uzyskujemy niesamowity smak oraz delikatność - tłumaczy Martyna Szkudlarek, managerka restauracji. - Ponadto wołowina Wagyu, znana też jako Kobe, uznawana jest za najlepszą na świecie ze względu na wybitną marmurkowatość, czyli tłuszcz międzymięśniowy. "Marmurek" nadaje wyjątkowy smak, aromat oraz niepowtarzalną delikatność stekom. Tłuszcz, który znajduje się w marmurkowatej strukturze wołowiny należy do grupy zdrowych jednonienasyconych kwasów tłuszczowych. Kolejną pozycję w karcie, pieczony udziec jagnięcy w cenie 399 zł, również należy zamówić z minimum 2-dniowym wyprzedzeniem. Udziec waży aż 2,5 kg, a zatem to danie, które można rozdzielić nawet na 6 osób. Jak zapewnia Martyna Szkudlarek, klienci najczęściej wybierają je podczas rodzinnych dania nie znajdziemy w regularnej karcie restauracji Przystanek Orłowo. Mowa o steku Tomahawk za 190 zł, który jest częścią sezonowanego antrykotu, ciętą w specjalny sposób, z zachowaniem dłuższego żebra. Jest więc to rodzaj steku podawanego z kością, a mięso przy kości uchodzi za najsmaczniejsze. - Tomahawka podajemy w Przystanku na specjalne, zamówienie z 2-dniowym wyprzedzeniem. Porcja waży około 900 g i wystarczy dla 2-3 osób. Wołowina pochodzi z Pniew, z jednej z najlepszych hodowli w Polsce. Dbamy, aby gość otrzymał na talerzu świeży produkt i wysoką jakość - mówi Anna Dowgiałło-Sługocka, współwłaścicielka restauracji. - Do Tomahawka serwujemy sos pieprzowy i berneński, młode ziemniaki i sałatę ze szpinakiem, amarantusem i liśćmi w cenie 195 zł oferuje także restauracja Whiskey On The Rocks w Sopot Centrum. To imponujące wielkością danie potrafi ważyć nawet do 1,2 Nasz Tomahawk to konkretna porcja rostbefu, wycinana wraz z częścią kości żebra. Wygląda wspaniale i choć może niektórzy mogą się bać, że w pojedynkę mu nie sprostają, to było już kilku śmiałków, którzy dali sobie radę - zapewnia Katarzyna Chamerska, managerka restauracji. - Stek zdecydowanie można polecić jako danie dla dwóch osób. Ilość wołowiny i dodatki, które serwujemy, tj. buraki pieczone w syropie klonowym, grillowana kukurydza, panierowana fasolka czy grillowane bataty, to bardzo sycąca opcja dla daniem z "górnej półki", tylko na zamówienie i w cenie 150 zł w Whiskey On The Rocks, jest soczysty i delikatny stek o nazwie Chateaubriand, pochodzący ze środkowej części polędwicy wołowej. Waży około 600g i także jest polecany dla dwóch osób. Homary: (bez)cenne owoce morzaNajdroższe danie z homarem możemy zamówić w restauracji Szafarnia 10, a do wyboru są dwie opcje cenowe. "Duży" okaz kosztuje 295 zł i ważny około 1kg, natomiast "mały" 195 zł i jest o połowę mniejszy. Najczęściej sprowadzane są z Kanady, ale trafiają się również homary ze Szkocji. Na co dzień żyją w restauracyjnym W naszej restauracji serwujemy homary na trzy sposoby: tradycyjnie, czyli jest to gotowany homar w warzywach z dużą ilością kopru z sosem bearneńskim, a la mariniere, czyli dusimy homara w białym winie z czosnkiem, szalotkami i odrobiną śmietanki oraz a la armoricaine, gdzie podajemy skorupiaka z sosem z pomidorów oraz koniakiem - mówi Edyta Treder, specjalista ds. marketingu i eventów w Szafarnia 10. - Homarów nie trzeba zamawiać z większym wyprzedzeniem, ponieważ na bieżąco je zamawiamy, a dostawy są zazwyczaj raz w tygodniu, jednak warto wspomnieć o chęci zamówienia go w już trakcie wykonywania rezerwacji. W ciągu miesiąca mamy około 30-40 takich menu restauracji Avocado Fusion Restaurant & Sushi widnieje homar za 270 zł. Do pierwszego homarium w Trójmieście trafiają skorupiaki złowione u wybrzeży Kanady, by stamtąd, żywe i odpowiednio zahibernowane, dotarły drogą lotniczą do Hamburga, a dalej do restauracji w całej Europie, w tym tej w Sopocie. Cały proces nie może trwać dłużej niż 7-8 Kosztowny transport oraz przechowywanie homara w homarium wpływają na wysoką cenę dania. Jest to dla nas produkt bardziej wizerunkowy i prestiżowy, a nie taki, który sprzedajemy na co dzień - opowiada Katarzyna Kaniewska, właścicielka restauracji. - Są goście, którzy przychodzą do nas specjalnie na homara, zwłaszcza turyści ze Skandynawii. Sprzedajemy kilkanaście sztuk w miesiącu. Natomiast restauracja Lobster poleca "duo z homara": ogon pieczony w całości z wędzoną papryką i olejem sezamowym oraz mięso ze szczypiec duszone w sosie z porto i śliwki, zestawione z risotto z szynką parmeńską. Cena może dojść nawet do 280 zł za homara, jeśli okaz waży kilogram (28 zł/100 g).Zapiekanego homara z sosem holenderskim, masłem czosnkowym, parmezanem, ziemniakami z patelni i sałatą znajdziemy również w menu gdyńskiej restauracji Krew i woda. Cena: 250 zł/kg. Większość dostępnych homarów waży około 1,2 kg, ale w ofercie są również znacznie większe także: Nowe homarium na mapie Trójmiasta Nie jest tajemnicą, że galopujące ceny produktów spożywczych niezwykle martwią przeciętnych Polaków. Tylko w ciągu ostatnich miesięcy wiele podstawowych artykułów zdrożało o kilkanaście procent, o czym wciąż informują media. Rosną także koszty transportu czy usług, przez co szanse na wyhamowanie cen w najbliższym czasie wydają się dość inflacja ma też wpływ na ceny w restauracjach, o czym wielu z nas przekonało się już na własnej skórze. W dobie wszechobecnej drożyzny do jednej z zakopiańskich restauracji postanowiła wybrać się tiktokerka Aga Testuje, która niedawno zasłynęła publiczną pyskówką z Barbarą Ritz z "Masterchefa".Zobacz także: Kwaśniewski o drożyźnie. Reakcja KukizaNa jej koncie na TikToku pojawiło się nagranie, w którym Aga rozpływa się nad obsługą i smakiem dań, które zaserwowano jej w Zakopanem. Po serii zbliżeń i pozytywnej opinii na temat jedzenia pokazała jednak rachunek, który wprawił internautów w osłupienie. Okazuje się, że za przyjemność stołowania się w tym miejscu zapłaciła prawie 700 złotych. Sama herbata kosztowała 27 złotych, a szklanka wody mineralnej - 11...Paragon jak zwykle na końcu wideo - tanio nie było! - napisała wcześniej już na fani nie kryli, że ceny wydają się mimo wszystko dość wygórowane. Pod nagraniem szybko pojawiły się komentarze, w których zaskoczenie mieszało się wręcz z zdawałam sobie sprawy, że posiłki w Polsce są takie drogie - napisała jedna z woda za 11 złotych i herbata z jednej torebki za 27 złotych to chyba absolutny rekord - pisze ludzie w Polsce mają takie pieniądze? Drożej niż w Norwegii - wtórował im obruszali się też na samą Agę, która zapłaciła za kilka dań tak kosmiczną kwotę. Warto jednak podkreślić, że mowa o menu degustacyjnym, a to zawsze kosztuje więcej niż normalnie potrawy z Wy jesteście w szoku?Co mają wspólnego "Emily in Paris" i "Gierek"?Oceń jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze raz pojechałem i tam nie wracam , górale zawsze pazerni byli i obsługa tez często nie miła , a ceny to żart , wole jechać właśnie do Szwecji czy norwegi ludzie miły fajni i tereny ładniejsze idź do Biedronki tam teraz drogoooooo ... obniżyli o 5% podwyższone tydzień temu o 20% ceny Zastanawiam się czy te kobiety są niedorozwinięte, czy rozmyślnie kręcą dramę... Menu każdej restauracji dostępne jest online. Skoro panie nie umieją przeczytać w restauracji i zapoznać się z cenami, może warto robić to wcześniej i przeanalizować ceny. Jak się nie ma miedzi, to się w domu siedzi. Nie masz kobieto kasy na drogą restaurację, pójdź do baru mlecznego. Zachowanie takich id...tek jest niepojęte. Same reklamują szajsy za gruby szmal, w restauracji z jedzeniem najlepszej jakości chciałyby żreć za półdarmo🤦‍♀️CH na ją stać czy poszła zapłaciła a wyświetlenia zwrócą jej pieniądze??A czego ludzie się spodziewali? Pandemia zabiła interesy właśnie restauratorów, którzy robią co mogą żeby się ratować. Jest to wina tylko i wyłącznie rzadu, który ma was gdzieś. Dobrze ze już nie mieszkam w tym chorym kraju Najnowsze komentarze (456)Laska nie potrafi poprawnie się wypowiedzieć. Przypadkiem obejrzałem kilka filmików. Nudy. Może na tym tiktok polega, ale to już jest lekko adekwatny do ilosci jedzenia, jesli zjadla to wszystko sama to powodzenia Wcale nie chodzi o cenę. Ludzie muszą wiedzieć gdzie byłam i co robiłam. BanałA pani potrafi czytać i liczyć? Jak się zamawia dania to oprócz nazw patrzy się również na cenę. ( te cyferki po prawej stronie przy nazwie dania) Śmieszą mnie takie stwierdzenia i mina Gapcia że to tyle kosztuje. Jak się chciało to trzeba zapłacić .Grazyna ta sa...6 miesięcy temuSkad POlacy maja pieniadze na to? A moze i stad, ze skoro te wszystkie "cejebrytki" pokazuja sie w roznych drogish miejscach i wbijaja zwyklym Grazynom ze i ona tak moze, to sie zastawi ale sie postawi, bo co, bo ona nie moze w Zakopcu w tej samej knajpie co Gonia? A pewnie ze moze, a jakie ladne zdjecie na insta z tego my bylismy tydzien temu w karczmie w zakopanem bylo nas 18 osob, kazdy zamawial grzance piwo dzieciaki napoje i jedzenie zaplacilismy okolo 1000 zl wiec podzielic na rodziny wychodzilo okolo 200 zl a jedzenia tyle ze wzielismy jeszcze na wynos wiec pewnie to zalezy od knajpy, chociaz my bylismy tez w jednej z lepszych i dobrze ocenianych. Nie jeżdżę do pazernych Górali ! Całe śniegiem...6 miesięcy temuTiktokerka chyba che zostać tanią celebrytkąJadę do Zakopanego na przełomie lutego i marca bo hotel jest o połowę tańszy niż teraz, Restauratorzy korzystają z sezonu, to jest normalna sprawa!!! chcesz jechać w szczycie sezonu w góry? jedz, płać i płacz!!!! no sorry każdy kto ma łeb na karku dałby takie ktoś nie zauważył dań degustacyjnych - za 350 i 250 co daje nam już 600. Więc za 12 daniowy obiad nie jest drogo :) jedynie herbata - chyba nie rozumiem jedzenie jest dość tanie kwasn9ca 3zl? Gdzie zupa tak mało kosztuje ? Jedynie woda i herbata droga a jak ktoś zamówił jakies degustacje za 350zl i 270 to wyszło duzo A pol tatara za jakieś grosze ? HelollMnożą się i rozwijają te śmieszne gwiazdy tik-toka bez opamiętania. Ale już rozum się nie rozwija u żadnej. Nikt nie zmusza zamawiać żarełka i picia w takiej widzi menii i szpanować,a jak dostają rachunek to wielkie halo na cały świat. Ludzie dajcie spokój...wrrr....Widze, ze w ci eksperci z Norwegii to chyba zaliczyli Burger Kinga na Oslo S jako drogą restaurację, skoro uwazaja, ze podobny posilek taniej, hehehe. Zupa kosztowala niecale 10 koron na jej rachunku, w Oslo to ok. 130-160 koron... Tatar to jedna z tych potraw, wobec której trudno pozostać obojętnym. Nie codziennie jemy przecież potrawy, których głównym składnikiem jest surowe mięso. Miłośnikom tego dania oraz wszystkim tym, którzy postanowią spróbować, restauracje w Trójmieście zaoferują tatar wysokiej jakości na wiele różnych zjeść w Trójmieście? Wybierz coś dla siebie Tatar, inaczej befsztyk tatarski, może kojarzyć nam się z ekskluzywną przystawką w wykwintnym lokalu lub podawaną podczas ważnych imprez okolicznościowych. W towarzystwie surowego żółtka jajka, ogórka kiszonego i kieliszka wódki bywa z kolei "brutalną" przekąską dla kulinarnie nieustraszonych. Głównym składnikiem tatara jest skrobane, drobno siekane lub mielone mięso, najczęściej z udźca, szynki, polędwicy lub ligawy. Coraz więcej szefów kuchni eksperymentuje z tatarem i przyrządza go z mięsa innych rodzajów, w tym z ryb, a nawet bez dodatków doliczany do rachunku w restauracji - tak czy nie?Warto również wiedzieć, że pod względem wartości odżywczych tatar może być naprawdę dobrym wyborem. Ze względu na brak obróbki termicznej mięso zachowuje białko najwyższej jakości. Tatar w klasycznym wydaniu, czyli z mięsa wołowego, zawiera też pokaźne ilości kreatyny, tauryny i karnityny, które wspomagają regenerację i pracę mięśni, także mięśnia warto spróbować tatara? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Jedno jest pewne: jeśli przekonamy się do tego dania, możemy przygotować się na prawdziwe tournée po trójmiejskich lokalach. Szefowie kuchni wspinają się bowiem na wyżyny swojej kulinarnej wirtuozerii. Tatar na różne sposoby- We wszystkich restauracjach z rodziny Fino w menu zawsze można znaleźć tatar wołowy, lecz w każdej różni się on dodatkami - mówi Jacek Koprowski, szef kuchni restauracji Fino. - Dla przykładu w Gdańsku jest to siekany tatar z polędwicy wołowej podany z ogórkami małosolnymi, wędzonym majonezem szczypiorkowym, piklowanymi kurkami i chipsem z pomidora, w Gdyni można zjeść z tatar z bavetty z wędzonym majonezem, panettone i siankiem ziemniaczanym. Z kolei w Sopocie serwujemy grubo siekany tatar z polędwicy wołowej ze smażonymi aterynkami, majonezem lubczykowym oraz tartym żółtkiem. - W Sopockim Fino Noir mamy również alternatywę dla wegan, chociaż mięsożercy również się w nim rozkochali: jest to tatar z arbuza w towarzystwie wegańskiego majonezu szczypiorkowego, piklowanych kurek i sianka ziemniaczanego - dodaje Koprowski. Tatar w wersji klasycznejWiele lokali wciąż trzyma się tradycyjnej receptury na tatar. Ewentualne eksperymenty dotyczą tu poszukiwania składników jak najwyższej jakości, a nie samego składu W karcie posiadamy ręcznie drobno siekany tatar z polskiej polędwicy wołowej - mówi Marta Ciomek z restauracji Oberża86 w Gdyni. - Podawany jest z marynowanymi kurkami, drobno siekaną cebulą i ogórkiem konserwowym oraz żółtkiem z kurzego jaja. Wszystkie składniki podane są osobno, aby goście mogli sami je wymieszać według własnego w Trójmieście - sprawdziliśmy ceny Po pierwsze: wołowinaPośród trójmiejskich restauracji daje się dostrzec wyraźną tendencję na serwowanie tatara z mięsa siekanego, nie mielonego. Według szefów kuchni podnosi to jakość i walory smakowe Nasi goście mają okazję spróbować tradycyjnie przyrządzonego tatara, serwowanego w nowoczesnym wydaniu - zachęca Jonasz Jasiński, szef kuchni w restauracji Serwus w Gdyni. - To, co wyróżnia nasz tatar, to mięso siekane, a nie mielone. Dzięki temu uzyskujemy wyjątkowo delikatną strukturę mięsa. Aby nie przyćmić smaku mięsa, lecz podkreślić jego walory, dodajemy do niego korniszony, cebulę szalotkę confitowaną, majonez chrzanowy, cebulę prażoną, sianko z pora, warzywa sezonowe małosolne oraz żółtko sous vide. Cebula w różnych postaciach, por czy chrzan w postaci majonezu są tu dla uzyskania większej wyrazistości dania. - Nie da się również ukryć, że tatar po prostu lubi kiszonki - dodaje Jasiński. - Stąd pojawia się w naszym tatarze kalafior, marchew i brokuł małosolny. Natomiast kremowe żółtko sous vide łączy wszystkie składniki i smaki. W tradycyjnym tatarze żółtko jest surowe, jednak dbając o bezpieczeństwo gości, nasze żółtko jest gotowane w niskiej temperaturze. Składniki najwyższej jakości- Od 16 lat serwujemy w naszej restauracji tatar wołowy przygotowany według tradycyjnej francuskiej receptury - zapewnia Philippe Abraham z restauracji Petit Paris w Sopocie. - Nasz tatar składa się tylko i wyłącznie z polędwicy wołowej - nie wybieramy innych części wołowych, takich jak zrazówka lub ligawa. Tatar wołowy składa się z 12 składników, z czego w porcji znajduje się 20 proc. samych dodatków, reszta to czysta polędwica wołowa. W naszej karcie zawsze znajdziemy dwa rodzaje tatara. Drugi to tatar rybny lub warzywny według sezonu i dostępności produktów. W aktualnej karcie menu mamy tatar z czerwonego tuńczyka, sos sojowy, awokado, oshinko i z papryczką na żywo w trójmiejskich lokalach. Lato 2021Tatar na nietypowoMożemy także spróbować potrawy, która zaskoczy nie tylko nasz zmysł smaku, ale i wzroku - siekanej wołowiny z marynowanymi grzybami i wędzonym kawiorem z To nietypowa odsłona tatara w interpretacji Marcina Popielarza: tatar wołowy podawany na konfiturze z cebuli, pokryty carpaccio - mówi Marcin Oziębły, Front of House Manager w restauracji Biały Królik w Gdyni. - Wyróżnia go niestandardowe połączenie z papryką (rouille paprykowe i majonez z wędzonej papryki), która dodaje pikanterii i charakteru daniu. Serwowany jest z wędzonym kawiorem z pstrąga, który zaskakująco komponuje się ze smakiem tatara i pozostawia lekko słony i dymny finisz na podniebieniu. Struktury daniu dodaje kruche ciasteczko. Ile zapłacimy za tatar?Ceny za tatar w trójmiejskich restauracjach są zróżnicowane. W restauracji Fino za tatar wołowy zapłacimy 34 zł. W Oberża86 ten rodzaj przystawki kosztuje 39 zł, a tatar z marynowanego śledzia 20 zł. W Serwusie zjemy tatar za 42 zł, w Petit Paris za 32 zł, a w Białym Króliku za 35 rzecz jasna, niejedyne lokale w Trójmieście, które z przyjemnością ugoszczą nas tatarem. Ten rodzaj dania możemy zjeść również w gdańskiej restauracji Chleb i Wino. Za tatar wołowy i tatar z łososia zapłacimy po 29,90 zł, a za tatar z łososia i awokado 31,90. Śliwka w kompot zaserwuje nam tatar z polędwicy wołowej w cenie 36 zł, a w bistro Białe Wino i Owoce w Gdyni zapłacimy za tę przekąskę zaledwie 11 zł. Sezon wakacyjny w pełni, więc postanowiłam że i dzisiejszy wpis będzie nieco podpasowany pod Wasze wakacyjne problemy. Kiedy bowiem wszystkie restauracje, smażalnie, a zwłaszcza te w miejscowościach turystycznych zapełniają się po brzegi, wśród wielu zadowolonych Klientów zdarzają się i tacy, którzy zadowoleni nie są.. albo są zadowoleni, ale tak nie do końca 😉 Zajmiemy się dziś prawem do reklamacji w restauracji. Miałam ten temat na swoje blogowej liście już dawno, a do przesunięcia go nieco w kolejce skłoniły mnie ostatnie wydarzenia w jednym z popularnych browarów rzemieślniczych i niemiły (żeby nie użyć słów dosadniejszych) komentarz właściciela browaru w odpowiedzi na ocenę podanego w restauracji jedzenia przez jednego z Gości, czyli tzw. tatargate. Zresztą, z tego co pamiętam to nie pierwsza związana z tatarem afera na naszym podwórku restauracyjnym. Jakiś ten tatar pechowy 😉 Rynek gastronomiczny w Polsce – zwłaszcza w ostatnich latach – bardzo się zmienia. Zmienia się też wiedza, świadomość oraz wymagania naszych Gości, nie tylko jeżeli chodzi o skład podawanych przez nas dań, ale także ich świeżość czy jakość, o czym zresztą pisałam kilka miesięcy temu w artykule do miesięcznika Szef Kuchni Gastronomicznej. To już nie tylko ten słynny włos czy mucha w zupie będą powodowały, iż nasz Gość zwróci się do nas reklamacją wydanego mu dania. Często również może zdarzyć się tak, że nie zgłosi on swoich zastrzeżeń od razu – na miejscu – ale następnie niestety opisze całą sytuację w Internecie, przykładowo na naszym profilu na FB. Zresztą, ta druga sytuacja jest chyba dla Ciebie jako Restauratora zdecydowanie gorsza – zawsze bowiem lepiej załatwić sprawę „na żywo” niż tłumaczyć się w Internecie z opinii, która i tak na długo tam pozostanie i będą ją mogli przeczytać wszyscy, którzy dopiero chcą do nas zajrzeć, ale najpierw poszukują opinii o danym miejscu. Sprawa jest tym gorsza, że zawsze w takiej sytuacji powinniśmy potrafić utrzymać nerwy na wodzy, a nasza odpowiedź powinna być rozsądna i wyważona. Wiem, łatwo powiedzieć.. ale na pewno powinniśmy się starać, aby zawsze tak było 😉 To wszystko co napisałam powyżej może nie jest stricte prawne, ale na pewno byłoby częścią porady prawnej, gdybyś jako mój Klient zapytał się mnie, jak poradzić sobie zarówno z reklamacją, jak i samą negatywną opinią na temat swojej restauracji zamieszczoną w Internecie.. Co się zaś tyczy wywodu prawnego w tym temacie.. Reklamacja przysługuje, jeżeli podane przez nas danie jest niezgodne z zawartą przez nas umową. Tak samo jak szewc zapewnia bowiem o solidności, jakości i niezawodności wykonania naprawianych przez siebie butów, tak samo my jako restauratorzy zawierając umowę na wykonanie konkretnego dania zapewniamy, że zostanie ono przez nas przygotowane ze starannie dobranych, świeżych składników, że jest przygotowane na miejscu, a menu rzetelnie informuje o samym składzie potraw i występujących w nim alergenach. To, że umowa pomiędzy restauracją a Klientem jest ustna niczego tutaj nie zmienia. Umowa to umowa. Oczywiście, również w przypadku umów zawieranych na piśmie – a i takie w restauracji nierzadko są zawierane, jak chociażby umowy na organizację przyjęć okolicznościowych, nasz Gość ma prawo do złożenia reklamacji. Forma umowy nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia. Jakie zatem przewinienia mogą stać się podstawą złożenia reklamacji? podanie starego, nieświeżego jedzenia, podanie dań mrożonych bądź używanie mrożonych półproduktów (np. ryb), jeżeli nie jest to wyraźnie zaznaczone w menu, używanie do przygotowania potrawy składników niewymienionych w opisie potrawy lub obecność w nich alergenów, o których nasz Gość nie został poinformowany, obecność w potrawach włosów, owadów, gwoździ, plastiku i innych.., zaserwowanie Gościom surowego mięsa bądź zimnej zupy, zbyt mała gramatura podanego dania w stosunku do ilości określonej w menu, zbyt długie oczekiwanie na podanie dania, jeżeli Goście nie zostali poinformowani o wydłużonym czasie oczekiwania. Powyższa wyliczanka ma rzecz jasna charakter otwarty, a zawarte w niej wyliczenie jedynie przykładowy charakter. Trudno byłoby wymienić wszystkie przypadki, kiedy możemy mieć do czynienia z uzasadnioną reklamacją. Myślę wręcz, że w zasadzie jest to niemożliwe. Ale może Wy – w komentarzu lub wiadomości prywatnej – podpowiecie mi, co jeszcze koniecznie powinno zostać ujęte powyżej. *** Gdy reklamacja jest uzasadniona Jeżeli reklamacja okaże się jednak uzasadniona, mamy tak naprawdę dwa wyjścia: możemy zaproponować naszym Gościom wydanie nowej potrawy w zmian tej reklamowanej. Ale uwaga – jeżeli reklamacja dotyczy tego, że ryba była surowa – nie próbujmy dosmażyć tej, która wróciła z sali – kiedy taka ryba z powrotem wróci na salę, naprawdę wiadomo, że już się gdzieś kiedyś widzieliśmy 😉 Chodzi więc o to, żeby faktycznie było to danie nowe; możemy zwrócić zapłaconą przez Gościa cenę albo nie pobierać jej przy regulowaniu rachunku; Słowo uzasadniona nie pojawiło się jednak powyżej przypadkowo. Nie chodzi bowiem o to, że nasi Goście mogą reklamować absolutnie wszystko, a my musimy takie reklamacje akceptować. Jeżeli zatem Gość reklamuje sam smak potrawy, która przygotowana została zgodnie z opisem menu, a reklamacja wynika tylko i wyłącznie stąd, że Gość myślał, że będzie ona inaczej smakowała, nasz personel powinien potrafić grzecznie uświadomić takiego delikwenta co reklamacji podlega, a co nie.. Podobnie powinniśmy zareagować w przypadku, kiedy naszemu Gościowi nagle po pewnym czasie, przykładowo jakimś tygodniu, przypomniałoby się że jadł w naszej restauracji nieświeżą potrawę. Również wówczas możemy grzecznie poinformować, ze reklamacja powinna zostać zgłoszona niezwłocznie, a po takim czasie Ty nie jesteś niestety w stanie zweryfikować jej zasadności, chyba że nasz Gość dysponuje jakimiś dowodami na potwierdzenie swoich twierdzeń. Co zatem w przypadku, kiedy nie uznamy reklamacji? Jeżeli nasz Gość składa ustną reklamację, a my jej nie uwzględnimy, ma on prawo złożyć ją na piśmie, a wówczas jesteśmy zobowiązani udzielić również pisemnej odpowiedzi w terminie 14 dni od dnia otrzymania takiej pisemnej reklamacji. Jeżeli powtórnie nie uwzględnimy reklamacji, to nasz Gość ma teraz dwa wyjścia: może zwrócić się o pomoc do Miejskiego bądź Powiatowego Rzecznika Praw Konsumentów – ta droga jest dla naszego Klienta bezpłatna, dlatego konsumenci dość często z niej korzystają, zazwyczaj wówczas taki rzecznik przysyła do nas pismo z prośbą o wyjaśnienie i ustosunkowanie się do zaistniałej sytuacji i w drodze takich pisemnych negocjacji zazwyczaj dochodzi się do jakiegoś konsensusu, może złożyć przeciwko nam pozew do Sądu z żądaniem uznania reklamacji i przyznania mu stosownej rekompensaty, przy czym jest to mało prawdopodobne z co najmniej kilku powodów: roszczenie przed Sądem trzeba udowodnić – dowodami mogą być zdjęcia, filmy, zeznania świadków – jednak będąc w restauracji Goście często nie myślą o tym, aby zabezpieczać potencjalne dowody na okoliczność sprawy sądowej, choć obecnie zdarza się to pewnie coraz częściej, postępowanie sądowe kosztuje – co prawda w przypadku wygranej koszty te co do zasady zostaną powodowi zwrócone, ale to nigdy nie kalkuluje się tak całkowicie do 0 – trzeba dojechać do Sądu, a więc pokryć koszty paliwa, dodatkowo wziąć wolne w pracy, pokryć koszty korespondencji itd., nie licząc już naszego cennego czasu i energii, roszczenie opiewa zazwyczaj na niewielką kwotę i większości osób po prostu nie chce się walczyć o tak niskie kwoty w Sądzie. Choć uwaga – widziałam już pozwy i osobiście uczestniczyłam w postępowaniach o 10 czy 30 złotych – dlatego, mając pecha i o taką kwotę może toczyć się sprawa sądowa.. Niestety z reklamacji, zwłaszcza w przypadku organizacji umów okolicznościowych (ale nie tylko), może także wyniknąć całkiem poważna sprawa sądowa. Jeżeli ktoś zje u nas nieświeżą potrawę i się zatruje albo pojawi się u niego reakcja alergiczna (a danego alergenu nie uwzględniono w karcie). Takie sprawy kończą się często wypłatą na rzecz poszkodowanych stosownego odszkodowania i zadośćuczynienia, czy to zasądzonego na drodze postępowania sądowego czy też ustalonego polubownie. Wtedy też dopiero można docenić siłę ubezpieczenia w gastronomii 🙂 A co jeżeli negatywna opinia pojawi się dopiero w Internecie? Wiesz już, że Goście powinni składać reklamacje bezpośrednio na miejscu, żeby reklamacja mogła zostać uwzględniona faktycznie powinniśmy mieć możliwość zweryfikowania czy pretensje zgłaszane pod adresem wydanej potrawy są słuszne. Jak jednak zareagować, kiedy nasz Klient tę bezpośrednią ścieżkę reklamacji postanowi ominąć? Albo jego negatywna opinia jest pokłosiem nieuznania przez nas złożonej reklamacji? Jeżeli reklamacja nie była wcześniej składana – mimo, iż nie musimy tego robić, w dobrym tonie jest jednak zaproponowanie jakiegoś rabatu przy okazji kolejnej wizyty bądź w ogóle zaproponowanie darmowego posiłku. Choć jeżeli napiszesz tylko, że dziękujesz za komentarz i na pewno weźmiesz go sobie do serca, to od strony prawnej też wszystko będzie OK. Jeżeli pisze to osoba, która wcześniej składała reklamację, a ta nie została uznana – nic już raczej nie poprawi naszej pozycji w oczach takiego Gościa, więc nie uznając reklamacji musimy się po prostu liczyć z tego typu konsekwencjami. Dlatego też warto dokładnie przemyśleć naszą politykę reklamacyjną. Restauratorzy często niechętnie „przyznają się” do winy i wychodzą z założenia, że skoro powiemy, że coś było nie tak, nasi Goście stracą do nas zaufanie i nadszarpnie to nasz wizerunek. Często jednak okazuje się, że jest zupełnie na odwrót. Goście cenią to, że potrafimy przyznać się do błędu, który naprawimy i postaramy się, aby nigdy więcej się nie powtórzył. Potknięcia zdarzają się przecież nawet najlepszym! Dlatego często nawet z marketingowego punktu widzenia zalecane jest honorowe przyznanie się do błędu, zamiast nieudolnego udawania, że żadne błędy po naszej stronie nie miały miejsca. Często strata w postaci dwukrotnie wydanego dania lub wydania go za darmo jest bowiem niczym w porównaniu z internetową burzą na naszym profilu lub stronie internetowej. Ale to już zwykła rada, bardziej marketingowa aniżeli prawna. A wynika ona tylko i wyłącznie z tego, że – tak jak pisałam powyżej – najczęściej to nie postępowania sądowe są najdotkliwszym skutkiem złej polityki reklamacyjnej. Oczywiście, jeżeli opinia zamieszczona w Internecie jest całkowicie niesłuszna, kłamliwa, co więcej – jeżeli tych opinii jest więcej, a nawet masz podejrzenie, że ten negatywny PR może pochodzić od Twojej konkurencji mamy środki prawne, aby temu zaradzić. Możemy walczyć o swoje dobre imię, najpierw próbując polubownie załatwić sprawę z taką osobą, a jeżeli to nie przyniesie odpowiedniego skutku, walczyć również o swoje dobre imię przed Sądem. Zresztą takie opinie nie muszą być wygłaszane tylko w Internecie, również poczta pantoflowa może w takim przypadku wyrządzić wiele zła.. Miałam Klienta, który w Internecie zbierał same pozytywne opinie, zaś znalazła się osoba „w realu”, która mając dostęp do dużej grupy słuchaczy, konsekwentnie i regularnie szkalowała dobre imię restauracji, nie mając ku temu żadnych podstaw ani dowodów. Takie zachowanie może stanowić czyn nieuczciwej konkurencji, może stanowić nieuczciwą praktykę rynkową, a wreszcie może także naruszać nasze dobra osobiste bądź stanowić przestępstwo zniesławienia określone w Kodeksie karnym. Jak zwykle wszystko w takim przypadku będzie zależało od szczegółów danej sprawy – a więc tego, jak dokładnie wygląda stan faktyczny, czy po drugiej stronie mamy konsumenta czy przedsiębiorcę i wielu innych czynników. Może opiszę Wam również niedługo dokładnie na czym w przypadku branży gastronomicznej mogą polegać czyny nieuczciwej konkurencji oraz jakie zachowania mogą stanowić nieuczciwą praktykę rynkową, ale to już może innym razem 😉 Zaczęłam pisać o reklamacji, a skończyłam na szkalowaniu naszego dobrego imienia.. Czy to się w ogóle łączy? 🙂 Moim zdaniem jednak tak, gdyż nie każda reklamacja będzie uzasadniona. A wtedy droga pomiędzy opinią w Internecie a niesłusznym pomówieniem jest już bardzo krótka.

cena tatara w restauracji